Czechfashionista – savoir-vivre kapelusza: kiedy zdejmujemy kapelusz?

 

Przedstawiamy pierwszy artykuł* kontrowersyjnego Czechfashionisty

* są to osobiste opinie autora, których nie należy utożsamiać z poglądami pracowni kapeluszniczej Carlsbad Hat Co.

Fashion & Lifestyle Blogger | Bonvivant | Vítězslav Ivičič 

Kiedy zdejmujemy kapelusz, a kiedy nie 

Savoir-vivre kapelusza – kiedy zdejmujemy kapelusz? 

 

Noszenie kapelusza zawsze miało swoje zasady, o których dziś się zapomina. Kapelusze od jakiegoś czasu znów wracają do łask i noszą je nie tylko nastolatki – jako dodatek z sieciówki za grosze, nasadzony dziwnie prostopadle do głowy, jakby imitowały aureolę ze starych obrazów. Noszą je młodzi mężczyźni do garnituru, ale często wybierają niewłaściwy fason albo kolor kapelusza albo mają go bez przerwy wciśniętego na głowę, jakby był przyklejony. Czas więc przypomnieć sobie savoir-vivre kapelusza. 

Panie mają łatwiej. Kapelusz mogą – ale nie muszą – zdjąć, gdy są u kogoś w domu z wizytą. Dotyczyło to głównie dawnych czasów, a chodziło o to, by nie potargać fryzury. Dziś kapelusze często noszą do rozpuszczonych włosów, więc to nie grozi. Poza tym zawsze zostawiają go na głowie. Dziwię się, że feministki przeciwko temu nie protestują, bo kobieta dawała tym zawsze do zrozumienia, że jej miejsce jest we własnym domu (gdzie kapelusza nie nosi), a nie w kawiarni czy gospodzie, gdzie nie czuje się swobodnie, więc kapelusza nie odkłada. U panów sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.  

Zacznijmy od tego, jak trzyma się kapelusz. Twarde kapelusze (takie jak kanotier, homburg, cylinder czy melonik) nie są dziś wprawdzie tak powszechne, ale trzyma się je za rondo – czyli za brzeg. Miękki kapelusz ze względów praktycznych chwyta się za szczyt, żeby nie wisiał bezwładnie. Zdejmując kapelusz, trzymaj go zawsze tak, żeby nie było widać jego wnętrza.

 unnamed-4

Kapelusz zawsze był częścią powitania albo je zastępował. Gdy spotykało się znajomego, chwytało się kapelusz i unosiło nad głowę, dopóki ta osoba nie przeszła. Zawsze ręką odsuniętą od tej osoby, żeby nie zasłaniać sobie widoku. Dziś, gdy z daleka dostrzeżemy znajomego, machamy. W okresie międzywojennym przy spotkaniu wzroku należało krótko unieść kapelusz lub czapkę i znów nałożyć je na głowę.

 Jeśli to twój dobry kolega, wystarczy chwycić rondo i skinąć głową na powitanie. Jeśli spotkasz osobę wyżej postawioną albo damę, trzymasz kapelusz w ręce otworem do siebie. Ta osoba powinna zachęcić cię, byś włożył kapelusz – co jednak dziś najpewniej się nie wydarzy. 

 Ogólna zasada mówi, że w budynku kapelusz zdejmujemy, ale rozróżniamy, czy to przestrzeń „publiczna”, czy „prywatna”. Na korytarzu czy w windzie biurowca nie musisz zdejmować kapelusza, bo jest tam pełno obcych ludzi, ale w tej samej sytuacji w bloku mieszkalnym już tak.

 Kapelusz zdejmujemy, wchodząc do kawiarni lub restauracji, wchodząc do kościoła (w synagodze natomiast nakrycie głowy trzeba mieć), gdy grany jest hymn państwowy, podczas pogrzebów i ceremonii ślubnych albo gdy mija nas kondukt żałobny – wtedy trzymamy go w ręce, dopóki kondukt nie przejdzie. Dawniej zwyczajem było pozdrawianie na ulicy księdza, mnicha czy zakonnicy uchyleniem kapelusza.

 Na poczcie czy przy okienku w banku kapelusza nie zdejmujesz, ale w urzędzie, gdy wchodzisz do gabinetu, albo w banku, gdy siedzisz przy biurku naprzeciw urzędnika – zdejmujesz. W lepszych sklepach lub tam, gdzie planujesz zostać dłużej, kapelusz zdejmujesz; w zwykłych sklepikach i tam, gdzie nie da się go odłożyć, kapelusz zostaje na głowie.

savoir-vivre kapelusza 

W restauracji czy kawiarni nigdy nie kładziemy kapelusza na stole – to równie niestosowne jak kobiety odkładające tam torebki. Jeśli kiedyś zastanawiałeś się, do czego służą wieszaki z jednym dużym hakiem i mniejszym haczykiem pod spodem – ten duży hak jest właśnie na kapelusze. Biorąc pod uwagę, że od lat 60. kapelusze nie są zbyt często noszone, dziwi mnie, ile takich wieszaków widuję. To tak samo osobliwe, jakby w garażach wciąż stawiano żłoby dla koni. ☺ 

 Rekreacyjnych dzianinowych czapek zimowych (i rękawiczek), czapek baranich i uszanek, które chronią nas przed zimnem, w zimie nie zdejmujemy. Ale gdy wracasz ze stoku do hotelu albo wchodzisz do restauracji, zdejmij czapkę. Kapelusze słomkowe i letnie, których zadaniem jest ochrona przed słońcem, wyglądają szczególnie głupio, gdy nosisz je po zmroku albo zsunięte na potylicę (efekt „aureoli”). To jak noszenie dzianinowych czapek poza zimą – a jedno i drugie z jakiegoś powodu się zdarza. 

 Savoir-vivre kapelusza jest dość podobny do zasad noszenia okularów przeciwsłonecznych – może dzięki temu łatwiej go zapamiętasz. Gdy z kimś rozmawiasz, witasz znajomego albo jesteś w pomieszczeniu, zdejmij je. To samo dotyczy kapelusza. Okularów przeciwsłonecznych, kapeluszy słomkowych i letnich nie noś po zmroku. 

 Zanim zaczniesz się oburzać, że nosisz kapelusz celowo tak, jak krytykuję na początku – jako modny dodatek – albo że ubierasz się zgodnie z jakąś subkulturą: to poradnik dla dżentelmenów, jak nosić kapelusz ze smakiem i elegancko, zgodnie z etykietą.

unnamed-5 

 

Czech Fashionisto BLOG - www.czechfashionisto.com

Instagram - Vítězslav Ivičič

 

Kloboučnictví s prodejnami v Praze a Brně. Klobouky, bekovky a čepice od světových značek, vlastní dílna a lidé, kteří klobouky nosí.

jsme@carlsbadhat.cz
Odpovídáme do 24 hodin. Píšou Vám přímo lidé z prodejen, kteří naše zboží znají nejlíp.
Přijímáme platební karty

Nakupování

Rady a péče

Carlsbad Hat